poniedziałek, 21 lutego 2011

Oprawy bogato tłoczone




Zastosowanie tłoczenia wgłębnego oraz wypukłego okazało się strzałem w przysłowiową dziesiątkę, efekt jest naprawdę ciekawy. Całe okładziny wypełnia tłoczenie łukami-każdy tłoczek wykonany ręcznie, na całej oprawie odbito kilkaset łuków i tłoczków ozdobnych..


W zeszłym roku otrzymałem do oprawy kilka kompletów książek, które miały wyglądać bardzo efektownie, lecz mimo wszystko w miarę delikatnie. Zadanie niby nie było skomplikowane, ale mimo wszystko wymagało troszkę czasu na przemyślenie projektu, który zakładał umieszczenie godła Polski za czasów Jagiellonów oraz Wielkiego księstwa Litewskiego....
...oczywiście mogłem wykonać oprawę całkowicie stylizowana na starodruk, a że nie widziałem sensu by robić cudaka z książki współczesnej, wpadłem na pomysł tłoczenia, które widać dokładnie na przykładach fotograficznych.
Całość została oprawiona w skórę juchtowa barwioną ręcznie, wszystkie tłoczenia wykonano na książce, która była już zaciągnięta skórą. Do tłoczenia użyłem łuków oraz liniaków plus tłoczki ozdobne. Brzegi bloku marmurkowane na gruncie.
Do kompletu zostały wykonane futerały zbiorcze. Tłoczenia dwukolorowe, czerwone tło, białe godło-wykonane jedną matrycą.
Projekt Jerzy Budnik, Zbigniew Zieliński.

środa, 16 lutego 2011

Zofijówka




Zofijówka Trembeckiego z roku 1815. To jedno z ostatnich moich dokonań, które jak sądzę , prezentuje się przyzwoicie. Oprawa miała nawiązywać do okresu , który nazywany jest w historii opraw: Empire. Przy pewnych modyfikacjach ze strony klienta wyszła oprawa , która lekkością formy może chwycić za serce nie jednego bibliofila.
Z introligatorskiego punktu widzenia jest to oprawa organiczna szyta na sznury wpuszczane w grzbiet, złocony brzeg górny(płatkami na gruncie), skóra zaciągana na grzbiet, wszelkie zdobienia wykonane na bloku. Oprawa celowo antykowana.

czwartek, 27 stycznia 2011

Heinrich von Hesler - APOKALIPSA





Kilka lat temu rozpoczęliśmy pracę nad kolejnym reprintem, który w początkowej fazie miał być drukowany na prawdziwym pergaminie-taki pomysł kiełkował w głowie wydawcy. W końcu stanęło na papierze imitującym pergamin, którym jest Pergamenata.
Otrzymaliśmy gotowe arkusze na początku grudnia 2007 roku i od tego momentu zaczęła się praca nad faksymile „APOKALIPSA Heinricha von Heslera”.
Papier wymagał wstępnego moczenia wodą oraz prasowania pod małym ciężarem, by swą powierzchnią przypominał choć odrobinę pergamin.
Szycie na cztery podwójne zwięzy(w planach było użycie rzemieni jako zwięzów), blok lekko wyokrąglony, szyta ręcznie kapitałka(wymogi komercyjne). Zamiast tektury(nie znano jej w Europie w wieku XIII) użyliśmy drewnianych okładzin-połączone z blokiem sznurem kapitałkowym oraz zwięzami. Całość obleczona skórą bydlęcą(barwioną ręcznie), tłoczoną matrycami, a na sam koniec oprawa została zaopatrzona w zapinki stylizowane zgodnie z epoką.
Efekt naszym zdaniem jest ciekawy.

środa, 5 stycznia 2011



….oprawy w starym, dobrym stylu....
Uwielbiam gdy oprawa ma pewną smukłość, lotność w swym wyglądzie, gdy nie jest toporna , gdy jest mocna...niestety w Polsce większość introligatorów niemiłosiernie kopie swoje oprawy...nawet firmy szczycące się tradycjami, których wyroby na zdjęciach są piękne, nie potrafią zrobić czegoś, co na żywo można obejrzeć z bliska(opinia padła z ust znanej w kręgu pięknej książki osoby). Mam nadzieję,że moje oprawy nawet na żywo wyglądają efektownie. Tym bardziej,że mimo szybkości w realizacji(najczęściej z tą szybkością są kłopoty) staramy się dbać o prawidłowe podejście do opracowania bloku książki: przygotowanie do szycia, szycie, oklejanie, cięcie , wyokrąglanie, oporkowanie etc. To wszystko wpływa na efekt końcowy oprawy.
Proszę pamiętać-książka dobrze wykonana od podstaw nie musi być ozdabiana, bo sama w sobie jest piękna.

 
Posted by Picasa

czwartek, 16 grudnia 2010



Mistrz Doré
Pismo Święte Gustawa Doré...to wyzwanie, które pokonało nie jednego introligatora.
Pierwszy raz spotkałem się z planem wydania reprintu owego dzieła, w roku 2008.
Sprawa nabrała rozmachu wiosna 2009 roku, gdy zleceniodawca zwrócił się do mnie bym przystąpił do tej pracy. Jak się okazało introligatorzy , którzy w wyniku przetargu mieli zająć się oprawą zostali pokonani przez trudności związane z rozwikłaniem metod stosowanych w XIX wieku.
Spadło na mnie zadanie, które prawdę mówiąc zmęczyło moja osobę w pewnym momencie-musiałem wcielić się w grafika, grawera i do tego jeszcze w XIX wiecznego introligatora artystę....
...największym kłopotem okazało się wykonanie postaci Chrystusa, która musiała być wręcz perfekcyjnie podrobiona pod oryginał. W czym był problem? Ano w tym,że jedną matrycą trzeba było uzyskać elementy ślepego tłoczenia oraz dwukolorowego złota(połysk w pewnych częściach postaci).
Sadzę,że efekt jest piorunujący.
Dodam ,że moim zdaniem jest to reprint, który w dalekim polu (za sprawą skomplikowanych tłoczeń) zostawia wszelkie biblie Gutenberga, Koperniki i inne apokalipsy...

niedziela, 12 grudnia 2010

Złocenie brzegów książki



Wykonujemy również brzegi złocone folią -dla osoby , która przykłada wagę do ceny, lub dla laika różnica jest znikoma. Do złocenia brzegów folią używamy specjalnej rolki z silikonowym wałkiem oraz wykonanego w pracowni podkładu na bazie szelaku.
Proszę pamiętać o jednej ważnej sprawie-w przypadku każdego zdobienia brzegów kart musimy starannie przygotować brzegi książki.





Złocone brzegi mogą być puncowane lub cyzelowane-w naszej pracowni wykonujemy owe zabiegi.
Największe trudności towarzyszą wykonaniu brzegu żłobkowego(wyoblonego). Jest oczywiście recepta na ten etap, lecz nie unikniemy wyokrąglenia, co to, to nie.





Złocenie brzegów bloku książkowego sposobem dawnych introligatorów jest bardzo skomplikowaną czynnością. Ze względu na to, iż na opisach z literatury introligatorskiej wydanej w Polsce nie ma sensu się opierać-pracujemy na innych papierach, mamy dostęp do podkładów absolutnie różnych z opisywanymi przez Semkowicza, Zjawińskiego czy też Esche w Polskiej Gazecie Introligatorskiej. Kto tak naprawdę wie czym była woda klajstrowa? Czym była tabliczka żelatyny? Wszelkie próby musimy robić sami.
Ze złoceniem brzegów zlotem płatkowym na podkładzie bolusowym rozpoczełem pracę w 2004 roku-nagłe zlecenie, chęć pokazania umiejętności..rozczarowanie było spore—nie tak łatwo jak się okazało. Wszystko pieknie w prasie, lecz próba otwierania kart pokazała wszelkie mankamenty roboty.
W tej chwili ze złoceniem całgo bloku książki większych problemów nie mam, ale zawsze podczas pracy istnieje doza niepewności -wyjdzie tak jak chcę? Czy nie wyjdzie.
Oczywiście możemy płatki nakładać na grunt mixtionowy, ale proszę mi uwierzyć-to nie ten sam efekt złotego brzegu, to straszne uproszczenie i wizualna lipa.

środa, 8 grudnia 2010

Ziemia Obiecana



Jako przykład oprawy w stylu Art Deco przedstawiam książkę Władysława Reymonta „Ziemia Obiecana”. Oprawa została wykonana w skórę kozią ze wstawkami innego koloru skóry -technika intarsji. Wszystkie złocenia wykonano ręcznie.